Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą internet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 października 2010

Pisanie i czytanie blogów po Polsku...

Polska flaga z białym orzełkiem
..to jest marzenie :) Od razu całe życie jest o 1000% lepsze :) Ja już biegam tam i tu i siam w internecie, i bloguję (po angielsku) od kiedy blogi w ogóle zaczęły istnieć. Ale nic tak nie było normalne i dobre jak blogowanie po Polsku (i dlatego też nie tłumaczę tego bloga na angielski, mam naprawdę dość, jedynie przepisy dodaję w - dodatkowej poza polską - angielskiej wersji..)

"Znaczenie heraldyczne barw polskiej flagi
Barwy flagi polskiej złożone z dwóch poziomych pasów: białego oraz czerwonego są odwzorowaniem kolorystyki godła państwowego, który stanowi orzeł biały na czerwonym polu. Zgodnie z zasadami heraldyki pas górny reprezentuje białego orła, a dolny czerwone pole tarczy herbowej. Kolory te według symboliki używanej w heraldyce mają następujące znaczenie:
* Koloru białego używa się w heraldyce jako reprezentację srebra. Oznacza on także wodę, a w zakresie wartości duchowych czystość i niepokalanie.
* Kolor czerwony jest symbolem ognia, a z cnót oznacza odwagę i waleczność."
[zdjęcie jest z wikimedii, licencja creative commons]

sobota, 13 marca 2010

Tandetna księżniczka ^^

Sklep Hello Kitty w Madrycie
Znacie "Hello Kitty"? Pewno znacie, bo trudno nie znać czegoś co jest dosłownie wszędzie - na całym świecie... Ale dziś pani domu, która już się włóczy po internecie od ponad 10 lat i jest troszeczkę starsza niż nastolatka, postanowiła opowiedzieć wam prawdziwą historyjkę. O której dziś, pewnie celowo, nikt już nie pamięta. Ale uwaga, historyjka prawdopodobnie nie jest taka jak to oczekujecie!

Dawno dawno temu, w roku około 1974, był sobie taki jakiś tam biznesmen w dalekiej Japonii. Miał on firmę, ni taką ni owaką, która produkowała różne mniej lub więcej tandetne produkty, zwykle mało wytrzymałe i plastikowe. Pewnego dnia zauważył on jak dobrze sprzedawały się produkty, na których wydrukowane były postacie ze słynnych Japońskich komiksów nazywanych manga i anime. "Co ja bym mógł zrobić" pomyślał ten biznesmen. "Nie man pieniędzy aby płacić autorom słynnych komiksów za używanie ich postaci. Ale jakoś moje pół-tandetne produkty same się nie sprzedają. Co robić?"

Hello Kitty obiad w samolocie
No dobrze, dobrze, wiem że nikt nie lubi długich historyjek w internecie, więc skrócę :): Pan biznesmen z Japonii znalazł biedną młodą ilustratorkę, zapłacił jej za wymyślenie "perfekcyjnej słodziutkiej postaci, która wygląda jakby pochodziła ze słynnego komiksu - ale nigdy by nie psuła moich sprzedaży żadnymi wybrykami". Pani Yuko Shimizu wiec wynalazła małą kotkę, perfekcyjnie białą, bez twarzy i bez charakteru, która "żyje w Londynie z mamusią i tatusiem i jest zawsze tylko szczęśliwa". Pan biznesmen z Japonii też stał się szczęśliwy, perfekcyjna postać z dodaną - nieistniejącą, ale tego przecież nikt nie wie - perfekcyjną historyjką, zarobiła dla niego miliony.

Rura wydechowa Hello Kitty
I kiedy ja jem sobie mój skromny kisielek z Hello Kitty kubka, nasz biznesmen z Japonii odjeżdża swoim Hello Kitty Porsche, śmiejąc się do rozpuku ze wszystkich którzy kupują do dziś jego pół-tandetne plastikowe produkty, stemplowane nie istniejącą baśnią bez treści.
(PS. tak, ja wiem ze dziś to nawet istnieją Hello Kitty anime i Hello Kitty gry elektroniczne itp itd, ale to wszystko powstało potem.. i tak jak było postanowione, Hello Kitty nigdy nie zaburzy sprzedaży przez jakieś wybryki - bo jest tandetną księżniczką, stworzoną tylko po to aby sprzedawać rzeczy których właściwie nie chcecie mieć. Czyli jeśli się dziwicie dlaczego tak wiele jest z nią produktów, nie dziwcie się. Teraz już znacie prawdziwą historię..)
[wszystkie zdjęcia są z wikimedii: 1, 2, 3, licencja creative commons]

wtorek, 9 marca 2010

Internet jest dobry, bo...

Mapa rozpowrzechnienia internetu na świecie
  1. Jest prawdziwy kontakt międzyludzki. Możemy spotkać ludzi, których nigdy w inny sposób byśmy nie spotkali. Możemy się nawet w kimś zakochać kogo nigdy byśmy nie poznali bez internetu :)
  2. Możemy odwiedzić miejsca, których nigdy w inny sposób byśmy nie mogli odwiedzić (lub by to było za drogo lub za trudno)
  3. Możemy wracać do miejsc do których tęsknimy - za darmo i codziennie.
  4. Możemy uczyć się gotowania i pieczenia od najsłynniejszych mistrzyń i mistrzów, kucharek i kucharzy - za darmo i codziennie.
  5. Możemy patrzeć "spoza ramiona" normalnych ludzi na całym świecie, odwiedzać ich kuchnie i ich codzienne życie.
  6. Możemy się nauczyć o rzeczach o których byśmy nigdy się inaczej nie dowiedzieli (mimo że to może być też i zła strona, ale ja to widzę pozytywnie...)
  7. Możemy znaleźć odpowiedzi na (prawię) każde pytanie jakie kiedykolwiek mieliśmy.
Czyli, jeśli jesteśmy - jak wiadomo i jak w poza-internetowym życiu też jest - wystarczająco ostrożni, możemy zmienić całe nasze życie na lepsze :)